Dziewczyna
miała na imię Iwona i miała dołączyć tuż przed zakończeniem
roku szkolnego, aby poznać kolegów i pozaliczać
kilka egzaminów. Wiktoria
zastanowiła się przez krótką chwilę, jaka będzie owa
dziewczyna, jednak po kilku minutach z rozmyślań wyrwał ją dźwięk
dzwonka. Wiktoria szybko pobiegła do szatni zostawić
kilka książek i poszła pod
sklep, gdzie czekali na nią już przyjaciele
Chłopacy
przywitali się z dziewczyną i powiedzieli, że mają dla niej
niespodziankę, jednak pozna ją dopiero po wieczorze, na który
zaplanowali kino i lody. Tak jak Wiktoria się spodziewała Marcin
przyjechał z nimi, jednak miał inne plany na wieczór- plany z jej
starszą siostrą- Weroniką.
W kinie oglądali komedię „last minute’’, potem poszli do kawiarni na lody, przez cały czas dziewczyna świetnie się bawiła i ani razu nie pomyślała o Marcinie, cieszyła się, że poznała owych chłopaków.
W kinie oglądali komedię „last minute’’, potem poszli do kawiarni na lody, przez cały czas dziewczyna świetnie się bawiła i ani razu nie pomyślała o Marcinie, cieszyła się, że poznała owych chłopaków.
Po
zjedzeniu lodów chłopcy zabrali Wiktorię do parku
i zostawili ją na chwilkę z
Krzyśkiem. Gdy zostali sami, dziewczyna chciała się dowiedzieć co
kombinują przyjaciele, jednak chłopak mówił w kółko, że nie
może powiedzieć. Przez kolejne 15 minut siedzieli w milczeniu,
czekając na chłopaków. Wiktorii zrobiło się zimno- nic dziwnego,
miała na sobie shorty i bluzkę bez rękawów, a dochodziła godzina
21. Krzysiek zauważył, że dziewczynie jest zimno, zapytał:
-zimno ci?
-troszeczkę..
-to dlaczego nic nie mówisz?
Dam ci bluzę.. -wtedy
ty też zmarzniesz… No..,
może, wiesz, mam lepszy pomysł..
Chłopak przybliżył się do
Wiktorii i przytulił do siebie. Dziewczyna się zdziwiła
zachowaniem Krzyśka, jednak nie protestowała.
W
jego ramionach poczuła ciepło i co ją najbardziej
zdziwiło-
bezpieczeństwo.
Krzysiek miał nadzieję, że dziewczyna nie odsunie go od siebie, bardzo go ucieszyło to, że pozwoliła się przytulić, wiedział, że zrobiła to tylko dlatego, że jest jej zimno, jednak miał nadzieje, że kiedyś dziewczyna poczuje to, co on czuł do niej, chłopak zakochał się w niej w chwili, gdy go pierwszy raz przytuliła, gdy opowiadał jej o swoim nędznym życiu, myślał o niej bez przerwy. Początkowo myślał, że to minie jeśli będzie sobie powtarzał, że ona nie jest dla niego, jednak z każdym spotkaniem coraz bardziej zakochiwał się w niej.
Krzysiek miał nadzieję, że dziewczyna nie odsunie go od siebie, bardzo go ucieszyło to, że pozwoliła się przytulić, wiedział, że zrobiła to tylko dlatego, że jest jej zimno, jednak miał nadzieje, że kiedyś dziewczyna poczuje to, co on czuł do niej, chłopak zakochał się w niej w chwili, gdy go pierwszy raz przytuliła, gdy opowiadał jej o swoim nędznym życiu, myślał o niej bez przerwy. Początkowo myślał, że to minie jeśli będzie sobie powtarzał, że ona nie jest dla niego, jednak z każdym spotkaniem coraz bardziej zakochiwał się w niej.
Chciał
ją pocałować, przechylił się w jej stronę patrząc w jej piękne
brązowe oczy, w tym momencie chciał jej powiedzieć jakim uczuciem
ją darzy, jednak nie zdążył, nagle zauważyli
grupkę przyjaciół zbliżających
się do nich z jeszcze jedną osobą- z Kamilem Bednarkiem.
Dziewczyna
momentalnie odsunęła się od Krzyśka i ruszyła w kierunku
wokalisty zespołu
Star Guard Muffin.
-to naprawdę ty?nie wierze
-tak ja ja, przecież chyba
wiesz jak
wygląda Kamil Bednarek
-wiem, ale jak to możliwe?
Jakim cudem? -no
wiesz, masz świetnych
przyjaciół, a tak jak pisałem
bardzo chciałem cię poznać.. więc napisałem do twoich kumpli i
oto jestem.. Dziewczyna
przytuliła każdego chłopaka po kolei z całych sił i ucałowała
chłopaków w policzek, odezwał się Michał:
-musimy częściej jej takie
niespodzianki robić, nagroda jest idealna..
-no ba, tylko dlaczego ja tej
nagrody nie dostałem w końcu to ja mam zamiar zaśpiewać dla
ciebie moją nową piosenkę na środku parku..
-słucham
To nie może być prawda.. to najszczęśliwszy dzień w moim życiu,
nie wiem jak się wam odwdzięczę.. dziękuję
Dziewczyna czuła się, jak
najszczęśliwszy człowiek na ziemi, była bardzo wdzięczna
chłopakom za niespodziankę, myślała, że serce jej wyskoczy, gdy
Kamil śpiewał w parku dla niej piosenkę ,,cisza”.
Nie
mogła uwierzyć, że to się dzieje naprawdę, chłopacy również
świetnie się bawili, po kilku minutach zgromadził się wokół
nich tłum ludzi podziwiających śpiew Bednarka, tylko Krzysiek
sprawiał wrażenie smutnego, jakby nieobecnego.
Gdy
zapytała go co się dzieje, odpowiedział, że źle się czuje i
najchętniej poszedłby do domu. Wiktoria nie przeczuwała, że
chłopak się w niej kocha, uwierzyła, gdy powiedział że się źle
czuje. Po skończonym koncercie Kamil rozdał autografy wszystkim
zgromadzonym.
Kamil
również zauważył dziwne zachowanie Krzyśka, w sumie to trudno
było nie zauważył chłopaka, który siedzi sam na ławce z
opuszczoną głową, w czasie gdy inni piszczą z radości.
Kamil odszedł kawałek z Krzyśkiem: -wiktoria to twoja dziewczyna?
-niee, i to nie możliwe, jeśli ma do wyboru zwykłego chłopaka ze zjebaną przeszłością i gwiazdora, którego kochają wszystkie nastolatki.. jak myślisz kogo wybierze
-nie wiem.. ja nie chciałem,
po prostu zainteresowała mnie ta dziewczyna, myślałem, że jest
wolna.. -no
bo jest.. -więc
w czym problem? -w
niczym, nie mam zamiaru się kłócić z gwiazdą..
-możesz zacząć
rozmawiać
ze mną normalnie?!
-a jak niby rozmawiam? Po
prostu zakończmy tą rozmowę..
Kamil odszedł kawałek z Krzyśkiem: -wiktoria to twoja dziewczyna?
-niee, i to nie możliwe, jeśli ma do wyboru zwykłego chłopaka ze zjebaną przeszłością i gwiazdora, którego kochają wszystkie nastolatki.. jak myślisz kogo wybierze
Wiktoria
nie jest moją dziewczyną i nigdy nie była, a teraz leć do niej,
przecież po
to tu przyjechałeś.. -ok.,
jak chcesz.. -jeszcze
jedno.. -słucham
-sprubuj ją skrzywdzić!
Wtedy nie przeżyjesz! Rozumiesz
Wiktoria
już dużo wycierpiała i nie pozwolę, żeby jeszcze coś złego ją
spotkało, rozumiesz
-jasne.. czy ty się
przypadkiem w niej nie zabujałeś
-Bednarek przestań pieprzyć!
Co ci w ogóle do głowy strzeliło?
-taa.. jasne. Po zakończonej niezbyt miłej konwersacji z Krzyśkiem Kamil postanowił zaprzyjaźnić się z Wiktorią, czuł, że Krzysiek się zakochał w Wiktorii chociaż temu zaprzeczał, w sumie mu się nie dziwił.
-taa.. jasne. Po zakończonej niezbyt miłej konwersacji z Krzyśkiem Kamil postanowił zaprzyjaźnić się z Wiktorią, czuł, że Krzysiek się zakochał w Wiktorii chociaż temu zaprzeczał, w sumie mu się nie dziwił.
Bał
się związku z tą dziewczyną, wiedział, że to nie ma przyszłości
i nie chciał jej ranić, jednak gdyba ona sama zaproponowała mu
związek od razu by się zgodził.
Wiktoria spojrzała na zegarek, dochodziła 22. Cholera rodzice mnie zabiją- pomyślała, podeszła do chłopaków prosząc aby ja odwieźli, jednak oni mieli inne plany. Owszem powiedzieli, że ją zawiozą do domu, jednak kierowali się w zupełnie innym kierunku. Normalnie droga powrotna powinna zająć im jakieś 20 minut. Po tym czasie- 20 minut dziewczyna zorientowała się, że kierują się w zupełnie innym kierunku, w kierunku którego nie znała. -eej! Gdzie wy mnie wieziecie? Odbiło wam
Przecież rodzice mnie zabiją jak wrócę jeszcze później
Natychmiast odwieźcie mnie do domu! Rozumiecie
!
-nie drzyj się tak, bo
ogłuchnę -to
zawróćcie nie obchodzą mnie twoje głupie uszy, rozumiesz?
Chce wrócić do domu
-a kto mówił, że w ogóle
do domu wrócisz
-chyba wam odbiło! Wypuśćcie
mnie bo zadzwonie na policję!
-hahaa.. a masz telefon?
-nie mam..
-hahaaa.. w takim razie dzwoń!
-spadaj!
Wiktoria wiedziała, że
chłopacy nic złego jej nie zrobią, w końcu im ufała, jednak
obawiała się reakcji rodziców i zastanawiała się, gdzie ją
wywożą. Postanowiła, że nie wysiądzie z samochodu, zrobi to
dopiero koło własnego domu. Gdy podjechali pod jakiś dom
dziewczyna pomyślała, że to mieszkanie któregoś z przyjacił,
dom był ogromny. Wkoło otaczał go ogród, którego jedynymi
kwiatami były czerwone róże…
Wiktoria spojrzała na zegarek, dochodziła 22. Cholera rodzice mnie zabiją- pomyślała, podeszła do chłopaków prosząc aby ja odwieźli, jednak oni mieli inne plany. Owszem powiedzieli, że ją zawiozą do domu, jednak kierowali się w zupełnie innym kierunku. Normalnie droga powrotna powinna zająć im jakieś 20 minut. Po tym czasie- 20 minut dziewczyna zorientowała się, że kierują się w zupełnie innym kierunku, w kierunku którego nie znała. -eej! Gdzie wy mnie wieziecie? Odbiło wam
Chce wrócić do domu
super chce kolejną
OdpowiedzUsuńjestem zafascynowana !! bardzo mnie wciągnęła ta opowieść . Czekam na kolejną część !!
OdpowiedzUsuńMarta :*
Chce dalej, chce dalej ! :DD xD
OdpowiedzUsuńsuper !!!! kiedy następna część??
OdpowiedzUsuńto świetne :d kiedy kolejna? czekaaaaaaaaaam :/
OdpowiedzUsuń