Dziewczyna
jeszcze nigdy tak dobrze się nie bawiła, ludzie uważali ją za
nieśmiałą.
Gdyby
ją widzieli jak się wygłupiała, pomyśleli by, że się najarała
albo upiła.
Jednak
była całkowicie trzeźwa. Gdy podjechali pod dom, przyszedł czas
się pożegnać
-
heh, pewnie się już nie spotkamy, miło było - powiedziała Wiki
wychodząc ze samochodu, Rafał złapał ją rękę i powiedział:
-
a to niby dlaczego? Tak szybko się nas kotku nie pozbędziesz, teraz
podaj nam e-maila, gg lub cokolwiek żeby się można z tobą
skontaktować mała.
Wiki
podała im gg i powiedziała, że musi lecieć, bo było po 20 a
nigdy tak późno do domu nie
wracała.
– to
zaczniesz hahaa.. zaśmiali się chłopacy.
–jasne,
lecę paa.. Pożegnała się Wiktoria i poszła do domu.
Chłopaki
jeszcze przez kilka minut stali pod domem dziewczyny zastanawiając
się, dlaczego taka świetna dziewczyna sprawia wrażenie smutnej i
samotnej.
Po
powrocie do domu Wiktoria poszła odrobić lekcje, mimo że był
piątek chciała mieć z głowy naukę. Miała nadzieję, że w
weekend gdzieś się wybierze z nowo poznanymi chłopakami. Jednak
nie mogła się skupić.
Cały
czas miała przed oczami Marcina z Weroniką idących do kina,
świetnie do siebie pasujących. Po 2 godzinach nauki poszła
sprawdzić, czy Weronika wróciła już do domu. Schodząc po
schodach usłyszała jakieś głosy, schowała się za drzwiami od
pokoju Weroniki i nie mogła uwierzyć własnym oczom, przed oczami
miała Weronikę całującą się z Marcinem.
Nie
mogła na to patrzeć. Wymknęła się po cichu do łazienki i
zaczęła płakać.
Często
płakała po powrocie ze szkoły bo jakiś kolega sprawił jej
przykrość, ale to był inny rodzaj bólu. Tym razem bolało ją
serce, jeszcze nigdy nie doświadczyła takiego bólu. Co prawda
miała już 2 chłopaków, obaj z nią zerwali po pewnym czasie, ale
to tak nie bolało bo ich nie kochała.
Po
chwili usłyszała dźwięk dochodzący zza drzwi. Słyszała głos
Marcina, miała nadzieję, że nie będzie chciał iść do łazienki,
jednak po kilku sekundach usłyszała pukanie do drzwi. Nie mogła
wyjść, przecież miała oczy zapłakane.
Spojrzała
w lustro,
-Boże,
jak ja wyglądam..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz